Historie - Gyncare - Centrum pre asistovanú reprodukciu

Historie

Jadwiga, 39 lat

Po upływie pięciu lat od zamążpójścia zaczęłam mieć podejrzenie, że coś nie jest w porządku. Początkowo lekarze mnie uspokajali. Dopiero w wieku 35 lat mój ginekolog zalecił mi przeprowadzenie bardziej szczegółowych badań w klinice Gyncare. Na początku istotnym dla mnie było znalezienie przyczyny problemu. Oczekiwałam, że kiedy ją poznamy, to problem zostanie rozwiązany i doczekam się narodzin dziecka. Ale przecież IVF to nie są zakupy dziecka w supermarkecie. Sukces osiągnęłam dopiero po czterech latach prób. Po pomyslnym urodzeniu dziecka byłam niezmiernie szczęśliwa i wdzięczna całemu zespołowi Gyncare. Gdyby nie ciągłe zachęty z ich strony, osobiste zaangażowanie się i poszukiwanie różnych możliwości, prawdopodobnie zrezygnowałabym już po pierwszym roku. Narodzenie dziecka po 16 latach wspólnego bycia było dla nas cudem.

Pragnę przekazać swoją historię
MUDr. Miroslav Herman, PhD.

W przypadku Jadwigi to był wyścig z czasem – musieliśmy się bardzo spieszyć, aby zdążyć z wszystkim, co należało zrobić, dopóki jeszcze było to możliwe. Był to maraton i bardzo się cieszę, że zdążyliśmy jeszcze w okresie płodności kobiety.


Kasia, 36 lat

Staraliśmy się począć dziecko przez cztery i pół roku. Lecz wciąż nie dawało to efektu. Poddawałam się różnym badaniom, w końcu dowiedzieliśmy się, że najprawdopodobniej nie uda mi się zajść w ciążę drogą naturalną. W tym momencie zajście w ciążę i posiadanie dziecka stały się dla mnie czymś nierealnym. Tym większym było dla mnie zaskoczeniem, że udało nam się to już po pierwszym cyklu IVF. Cały przebieg leczenia w klinice odpowiadał nam: informowano nas o każdym kroku i jeśli tylko mieliśmy jakiekolwiek zapytania (a mieliśmy je bardzo często), to lekarz zawsze chętnie wszystko nam wyjaśniał. Polecam klinikę Gyncare. Jeśli by było trzeba, to na pewno skorzystałabym z ich usług ponownie. Co mogę poradzić innym kobietom? Głównie myśleć pozytywnie i nie męczyć się zbyt długim czekaniem. Ważne jest zacząć rozwiązywać problem.

Pragnę przekazać swoją historię
MUDr. Miroslav Herman, PhD.

Przypadek Kasi jest dowodem tego, że niekiedy naprawdę wystarczy naturze tylko trochę dopomóc. Jednakże wszystko zależy od biologicznych możliwości organizmu. Istotnym czynnikiem jest z pewnością duża dawka optymizmu i spokoju wewnętrznego. Pacjentkom zalecamy nie szukać pod żadnym pozorem porad u doktora „Google`a”.


Jana, 36 lat

Po około 3 latach nieudanych starań poczęcia dziecka zdałam sobie sprawę, że mam problem z zajściem w ciążę. Mój ginekolog skierował mnie najpierw na różne badania (tarczycy, genetyczne, itp.), zaś małżonka na badanie urologiczne. Dopiero potem zaczęliśmy poszukiwania kliniki IVF. Wybieraliśmy według recenzji w internecie, drugim kryterium była lokalizacja – chcieliśmy, aby klinika mieściła się jak najbliżej naszego miejsca zamieszkania. Znaleźliśmy Centrum Reprodukcji Wspomaganej Gyncare i wielokrotnie powtarzamy zgodnie z małżonkiem, jakie mieliśmy szczęście. Byliśmy przygotowani na długo trwający proces, ale całość przebiegła zaskakująco szybko. W Klinice Gyncare poddaliśmy się cyklowi IVF dwa razy na przestrzeni 3 lat i w obydwu przypadkach z pełny m sukcesem. Jeśli byłoby to potrzebne ponownie poddalibyśmy się procedurze IVF.

Pragnę przekazać swoją historię
MUDr. Miroslav Herman, PhD.

Przypadek Jany jest doskonałym przykładem tego, że nasza praca ma sens. Wszystko to odbyło się szybko i bez problemów, gdyż sprzyjało nam szczęście, lecz nie zawsze jest to tak, ponieważ medycyna ma swoje ograniczenia biologiczne. Dokonujemy co prawda małych cudów, lecz nie jesteśmy wszechmocni.


Anna, 32 lata

Jestem w drugim miesiącu ciąży. Po 9 latach prób i wiary, że to nastąpi, w końcu udało się. Do zakończenia naszych starań doszło zaskakująco szybko – zaszłam w ciążę dwa miesiące od pierwszej wizyty w Centrum Gyncare. Jakie jest to uczucie? Niewyobrażalne. Po wszystkich badaniach, różnorodnych diagnozach i problemach u mnie i u małżonka zwróciliśmy się do Pana doktora Hermana z KlinikiGyncare, którego polecili mi znajomi. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie ilu ludzi trapiły podobne do moich problemy i że dziś niektóre z ich dzieci chodzą nawet do szkoły. Gdybym tylko wiedziała, jakie to może być proste, na pewno nie traciłabym czasu na chodzenie na niepotrzebne badania. Straciłam w ten sposób prawie trzy lata. Doskonała opieka, chętny i miły personel i Pan Doktor, który otwarcie powiedział o wszystkim, co nas czeka. Mogę jedynie polecać, gdyż kiedy po raz pierwszy usłyszałam bicie serca naszego dziecka, to miałam łzy w oczach.

Pragnę przekazać swoją historię
Lekarz gwarant-specjalista

Przypadek Anny dostarczył nam masę radości. Prawdę mówiąc to mało którzy pracownicy mają tyle radości z pracy, co zatrudnieni w Centrum Reprodukcji Wspomaganej. Niekiedy droga do sukcesu jest krótka, kiedy indziej długa i ciernista, ale opłaci się nią iść.